RZECZYWISTE i IMAGINACYJNE. Portrety Żyda Niemalowanego.

Centrum im. Ludwika Zamenhofa w Białymstoku
wernisaż: 03.11.2016 (czwartek) w godz. 18.00-20.00
wystawa czynna do 26.02.2017

[Zaproszenie elektroniczne: kliknij tutaj]

Na wystawie portrety kilkudziesięciu osób. Rzeczywiste – kiedy autorzy prac znali portretowaną osobę; imaginacyjne – kiedy taka sposobność nie została im dana. Oprócz portretów – przedmioty z nimi, i tylko z nimi, jak najściślej związane. Czasem – tylko graficzne wyobrażenia tych przedmiotów. Materialnych świadectw ich wielkości.

Za czego miarę można uznać – na przykład – członkostwo w warszawskim Towarzystwie Przyjaciół Nauk; tytuły profesorskie i katedry: chemia i medycyna na warszawskim Uniwersytecie; przyjęcie na specjalnej audiencji przez cara Aleksandra czy królową Wiktorię i księcia Alberta; złote medale na wystawach światowych w Londynie (1851, The Great Exhibition of the Works of Industry of all Nations) i Paryżu (1878, Exposition Universelle); nagrodę pieniężną króla pruskiego Fryderyka IV, nagrodę Cesarskiej Akademii Nauk w Petersburgu i Nagrodę im. Demidowa; nagrodę Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu i tytuł profesora tej uczelni; dziedziczne szlachectwo Królestwa Polskiego (rosyjskie) czy analogiczne wyróżnienie w cesarstwie Habsburgów. Albo artykuł w „Scientific American”, skądinąd jedyny w XIX wieku tekst poświęcony Polakowi w tym ówcześnie najpoważniejszym piśmie technicznym świata. I inne: francuski order Legii Honorowej, order św. Włodzimierza III klasy, srebrny medal na warszawskiej wystawie najnowszych osiągnięć z dziedziny rolnictwa, przemysłu i rzemiosła, członkostwo – obok 3 innych Żydów – w Towarzystwie Rolniczym etc., etc., etc…

Wszystko dobrze zasłużone.

Idea jednego z bohaterów wystawy, by ludzie żyli w zgodzie, zawarta symbolicznie w języku przezeń stworzonym, została w 1977 – w tymże języku – wyryta na złotej płytce i umieszczona w sondzie Voyager. Sonda jakiś czas temu minęła Układ Słoneczny, w tej chwili jest o ok. 20 miliardów kilometrów od Białegostoku. Miejsca urodzenia twórcy esperanto i miejsca – oczywiście nieprzypadkowo – wybranego właśnie na tę wystawę.

ORGANIZATORZY:
Centrum im. Ludwika Zamenhofa
Fundacja Żyd Niemalowany. Muzeum Wieczny Tułacz

Dykteryjki i Historyjki Rysowane Franciszka Kostrzewskiego

Wystawa czynna od 6 października do końca listopada 2016 w Bibliotece Publicznej im. S. Staszica w Warszawie.

image-2

[Zaproszenie elektroniczne: kliknij tutaj]

Najpierw rysował – może jeszcze groteski ale może już karykatury – Daniel Chodowiecki (1726-1801). Jego twórczość nie wywarła jednak widocznego wpływu na żadnego polskiego artystę.

Od Jana Piotra Norblina (1745-1830), który może nie był twórcą rodzaju, ale przynajmniej jego inicjatorem, wiedzie linia rozwojowa – poprzez twórczość Aleksandra Orłowskiego (1777-1832), potem Michała Płońskiego (1778-1812), wreszcie Jana Feliksa Piwarskiego (1794-1859) – wprost do Kostrzewskiego, mniej lub bardziej udatnie naśladowanego przez całe pokolenia.

Rysunki , których autorem był
Wielki Franciszek  (1826-1911),
istniejąc już nie tylko w oryginałach lub nielicznych kopiach, upowszechniane bowiem – dzięki technice drzeworytu sztorcowego – w ilustrowanych czasopismach, wywarły widoczny wpływ między innymi na Henryka & Ksawerego Pillatich, Leona Kunickiego, a nawet samego Juliusza Kossaka.

Kiedyś – w drugiej połowie pięknego wieku XIX – czytelnik, biorąc do ręki świeży egzemplarz ilustrowanego tygodnika, lekturę rozpoczynał zawsze od ostatniej strony. Jeśli nie – to chyba tylko dlatego, że w innym miejscu opublikowano crème de la crème każdego numeru: rysunek wielkiego pana polskiej karykatury, jakim bez wątpienia był
Franciszek Kostrzewski.

Który – jako pierwszy, ale nie jedyny nad Wisłą – tworzył ilustracje prasowe w formie dwu- lub kilkuosobowych scenek ze stosownymi podpisami; czasami były to cykle rysunków opowiadające tę samą historię.

Właściwy Mistrzowi sposób rysowania – tzw. kreska – był nie do skopiowania. Podpisy kładzione przez Niego pod rysunkami – często mądre, nierzadko ironiczne, zawsze zabawne – niejednokrotnie aż prosiły się o powtórzenie.

Ale bez rysunku miało to tyle sensu, co opowiadanie opery.

Bohaterem więcej niż wielu tych rysunków – głównym, albo jednym z kilku – często był niemalowany Żyd.

ORGANIZATORZY:
Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego
Biblioteka Publicznej im. St. Staszica w Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy
Fundacja Żyd Niemalowany. Muzeum Wieczny Tułacz

WYSTAWA CZYNNA:
Wernisaż: czwartek, 6 października 2015, godz. 18.00
Biblioteka Publiczna im. St. Staszica
w Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy, ul. T. Duracza 19
Wystawa czynna do końca listopada w godzinach pracy Biblioteki

Żyd Niemalowany w Ziemi Kanaan (Łomża)

Wystawa czynna 6 marca – 2 maja, Łomża, Muzeum Północno-Mazowieckie.

W Łomży będzie można spotkać się z bohaterami biblijnej i starożytnej historii Żydów. Na zaprezentowanych grafikach pojawią się m.in. Prorok Abraham, Sara i Hagar; król Dawid i Batszeba; Józef i jego bracia; Lot i jego córki. Pojawi się także nieco mniej znany, ale za to wykonany przez Rembrandta – król Ozjasz.

[Zaproszenie elektroniczne kliknij tutaj]

Będzie można zobaczyć również Arkę Noego w czterech odsłonach, świątynię w Jerozolimie, Wieżę Babel, a także mapy Ziemi Obiecanej, których powstało dużo więcej niż jakiegokolwiek innego miejsca na świecie. Pojawią się także widoki i plany miast oraz drzewa genealogiczne.

Rycin z XV-XVIII w. przedstawiających ludzi i wydarzenia wspólnej Księgi Żydów i chrześcijan, jeszcze nie skatalogowano. Wyjątkiem pozostają prace, które są dziełem twórców powszechnie uznawanych największych. Niektórzy z nich – van Dyck, Guercino, Poussin, Rembrandt, Ribera, Rubens – mają reprezentację swej twórczości na wystawie. Pod innymi pracami figurują wielkie nazwiska epoki, dziś jednak nieco zapomniane: Adrichom i Audran, Le Brun i Calmet, Coypel i Heemskerk, Luyken i Muller, Sadeler i Schedel, Suruge i van der Werff, West i Wierix, Visscher i Villalpando. To malarze, rysownicy, rytownicy, kartografowie i uczeni. Pochodzący z Francji, Holandii, Włoch, Hiszpanii, Anglii i Niemiec. Jest wśród nich również jeden Polak – Jan Ziarnko.

Ich ryciny pokazują miejsce, które – dwa tysiące lat temu – na długo przestało być główną sceną historii Żydów. Nie przestało natomiast być przedmiotem zainteresowania świata. Od schyłku średniowiecza, przez epokę nowożytną było wyrażane przez artystów-grafików za pomocą technik: drzeworytu, miedziorytu, akwaforty, stalorytu oraz mezzotinty – słabo reprezentowanej w polskim zasobie muzealnym, lecz mocno na tej wystawie. Zaplanowano również towarzyszący program edukacyjny, omawiające poszczególne techniki graficzne.

Ekspozycję przygotowała Fundacja Żyd Niemalowany, działająca od 2007 r. Obecnie, fundacja ma w dorobku ponad 60 wystaw, 6 ilustrowanych publikacji książkowych oraz ponad setkę wykładów, które spotykają się z zainteresowaniem publiczności. Fundacja prezentuje na swych wystawach najlepsze prace z największej w Polsce kolekcji grafik o tematyce żydowskiej.

WYSTAWA:

Czynna od 6 marca- 2 maja
Muzeum Północno-Mazowieckie w Łomży, ul. Dworna 22;
Otwarcie wystawy: 6 maja, g. 13.00

Organizatorzy:

Fundacja Żyd Niemalowany – Muzeum Wieczny Tułacz
Muzeum Północno-Mazowieckie w Łomży

Honorowy Patronat:
Ambasada Izraela
Fundacja im. Jana Karskiego

DODATKOWE INFORMACJE:
Paweł Szapiro, tel.: 533 721 368
www.zydniemalowany.pl
Grafiki do pobrania: http://www.bohomaz.eu/Zamek
Zaproszenie elektroniczne:
http://online.fliphtml5.com/nxae/ddnb/#p=1

Żydówki Niemalowane z Pomarańczami + koncert

Bielany_plakatwww

Polacy i Żydzi, Żydówki i pomarańcze,
XIX-wieczna Warszawa i Polska wg rysunków Aleksandra Gierymskiego
na wystawie w Bibliotece na Bielanach

zdjęcia z wernisażu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1635152836740250.1073741831.1449053242016878&type=3

20 października (wtorek) o godzinie 18.30 w Bibliotece dzielnicy Bielany odbędzie się wernisaż wystawy „Żydówki Niemalowane z Pomarańczami”, na której będzie można zobaczyć oryginalne XIX-wieczne ryciny wg rysunków Aleksandra Gierymskiego, autora słynnej Pomarańczarki. Fundacja Żyd Niemalowany  jako jedyna instytucja w Polsce dysponuje nimi w komplecie. Wernisażowi towarzyszyć będzie koncert polsko-słowacko-klezmerskiego zespołu Mojše Band. Patronem wystawy jest Ambasada Izraela oraz Fundacja im. Jana Karskiego. Na oba wydarzenia wstęp wolny.

Aleksander Gierymski był wybitnym malarzem i rysownikiem Żydów polskich. Jego judaika są najbardziej znanymi polskimi obrazami o tematyce żydowskiej, a najsłynniejszymi dziełami artysty są trzy obrazy żydowskiej: „Święto Trąbek”, „Pomarańczarka” i „Żydówka z cytrynami” – wszystkie odzwierciedlone na rycinach będzie można zobaczyć na wystawie „Żydówki Niemalowane z Pomarańczami”. W Bibliotece dzielnicy Bielany dostępna będzie prawie setka oryginalnych drzeworytów, w tym kilkadziesiąt prac Aleksandra Gierymskiego z silną reprezentacją varsavianów i judaików oraz kilkanaście prac Józefa Pankiewicza i Władysława Podkowińskiego, którzy uważani bywają
za kontynuatorów, a czasem tylko za naśladowców wielkiego Gierymskiego.

„Kto widział jeden drzeworyt nie widział żadnego, kto widział sto drzeworytów widział jeden. My na Bielanach pokażemy ich prawie sto, w tym wykonany przez Józefa Holewińskiego wg rysunku Aleksandra Gierymskiego drzeworyt uważany w epoce, czyli w XIX wieku za jeden z najdoskonalszych. Ryciny wg rysunków Gierymskiego były bardzo wysoko cenione, a ich wykonania artysta często doglądał osobiście. Fundacja Żyd Niemalowany w ciągu ostatnich trzech lat siedmiokrotnie prezentowała drzeworyty tego artysty, nigdy jednak nie w takiej ilości, wyborze i układzie. Dlatego też wystawa prezentowana w Bibliotece dzielnicy Bielany jest pod tym względem wyjątkowa i najbardziej okazała, a możliwość obejrzenia tylu prac w jednym miejscu to nie lada okazja” – mówi Paweł Szapiro, kurator wystawy.

Twórczość rysunkowa Aleksandra Gierymskiego, niezwykle istotna dla jego rozwoju artystycznego, szerszej publiczności pozostaje obecnie raczej nieznana, choć w II poł. XIX wieku miała się doskonale, funkcjonując publicznie w postaci rycin wykonanych w niezwykle pracochłonnej technice drzeworytu sztorcowego, stosowanych wówczas jako ilustracje w tygodnikach. Tematami prac Gierymskiego były architektoniczne pejzaże Warszawy i innych polskich miast (Chęciny, Lublin, Kazimierz Wielki), portrety kobiet (m.in. Helena Modrzejewska) oraz mężczyzn (m.in. Leopold Horowitz) czy migawki XIX-wiecznego świata polskich Żydów, wśród których obraz “Pomarańczarka” można uznać – pod względem siły przekazu – za polsko-żydowską Monę Lisę.

***

ŻYDÓWKI NIEMALOWANE Z POMARAŃCZAMI – rysunki na drewnie Alexandra Gierymskiego
Biblioteka Publiczna im. S. Staszica w dzielnicy Bielany, ul. T. Duracza 19, Warszawa
Godziny otwarcia: poniedziałek-piątek 10:00-20:00 oraz sobota 10:00-15:00
Wystawa dostępna jest w dniach: 20 października – 30 listopada 2015 r.
Wernisaż wystawy: 20 października 2015 r., g.18.30 wraz z koncertem zespołu Mojše Band
Wstęp wolny

Kuratorzy: Magda Rubenfeld Koralewska, Paweł Szapiro
Organizatorzy: Biblioteka Publiczna im. S. Staszica, Fundacja Żyd Niemalowany
Patronat honorowy: Ambasada Izraela, Fundacja im. Jana Karskiego

 

 

HJG10 czyli Żydzi i cykliści

HJG10_web

10 września (czwartek) g. 18.30, Muzeum Warszawskiej Pragi, ul. Targowa 50/52
wykład odbędzie się w ramach cyklu “Sekrety Starych Ilustracji. Judaika Praskie”

 

Żydzi i cykliści

 Drzeworyt sztorcowy zatytułowany Za chlebem na Pragę, wykonany – według rysunku Edmunda Perle – przez Antoniego Zajkowskiego, opublikowany w 1880 na ostatniej stronie w warszawskiego „Tygodnika Ilustrowanego”, jest typową dla czasu i miejsca sceną rodzajową.

Dziejącą się na warszawskiej Pradze, na co wskazuje – poza napisem tytułowym – figurujące w tle wyobrażenie kościoła Najświętszej Matki Bożej Loretańskiej (ul. Ratuszowa).

Mającą za jednego z bohaterów człowieka tak charakterystycznie noszącego się, że można nie mieć wątpliwości, kto zacz. Dlatego jest to więc też judaik – jeden z co najmniej piętnastu autorstwa żydowskiego malarza, rysownika, ilustratora i pedagoga.

Który był też pierwszym, odnotowanym w kronikach, polskim cyklistą i zarazem projektantem swojego pojazdu, pierwszego na ziemiach polskich roweru.

Tenże wykonany został w fabryce ojca malarza, Rafaela Perla, według rysunku Edmunda. Była to konstrukcja całkowicie drewniana z – początkowo – trzema kołami. Potem – już tylko z dwoma. W roku 1866 Perl odbył swym wehikułem – który nazwał „samochodem” – pierwszą przejażdżkę po ulicach Warszawy. Trzy lata później w Ogrodzie Krasińskich odbyły się – jak donosiła prasa – pierwsze na ziemiach polskich „wyścigi samochodów”.

Wszystko co wyżej, między innymi (wymieniam w kolejności alfabetycznej) – cykliści i ich pojazdy, drzeworyt, XIX-wieczna prasa ilustrowana, fundacja ››Żyd Niemalowany‹‹ i jej działalność, judaika Perla, warszawska Praga, żydowski rysownik i jego twórczość, Żydzi i ich stroje – będą tematem dziesiątego z kolei spotkania z cyklu historia jednej Grafiki.

Które będzie miało miejsce – w Muzeum Warszawskiej Pragi – w najbliższy czwartek (10  września) o godzinie 18.30.

 

HISTORIA JEDNEJ RYCINY: Święto Paschy w Egipcie

HJG7

28 czerwca 2015, o godz. 11.00

Na wyobrażeniu Pascha w Egipcie, celebrowana przez Żydów po raz pierwszy w historii. Wcentrum kompozycji – stół nakryty obrusem. Pośrodku stołu – baranek. Symbol biblijnej ofiary składanej Bogu przez Izraelitów, ratującej ich od zguby. A także – w wykładni chrześcijańskiej – zawarta w Starym Testamencie zapowiedź, tzw. prefiguracją ofiary Chrystusa, przez którego krew zbawiony zostaje świat.
Na stole – owalne chleby niekwaszone. Co jest zgodne z tradycją, ale jednak znacznie późniejszą. Odnoszącą się bowiem do czasów już po wyjściu z Egiptu i osiedleniu się wKanaan. Na razie jednak kontekstem sytuacyjnym jest ostatnia z plag egipskich: śmierć pierworodnych. Oraz perspektywa długiej wędrówki.

Wokół stołu – dziewięć postaci, w tym dwie kobiety. Mężczyźni opasani zwojami materiału,w rękach – laski. Na głowach – czapki frygijskich lub kapelusze. Oba typy nakryć głowy symbolizują wolność. Postawa stojąca, zwoje materiałów, strój i kije podróżne oznaczają gotowość do drogi. Wszyscy są boso, co odzwierciedla ich niski status społeczny: są jeszcze niewolnikami faraona. Na pierwszym planie, po lewej stronie – dwa okrągłe dzbanki. Naprzeciwko, w prawym – pies. To elementy kompozycyjne, wypełniające puste miejsca. Inaczej niż u np. Hieronima Boscha, u którego pies jest elementem znaczącym).

Ponad sceną główną okrągłe okno z dwoma prętami, tworzącymi formę krzyża. To – obok Baranka – kolejne odniesienie do Ukrzyżowania. Ale to też i przede wszystkim krata, symbolizująca niewolę.

Po lewej stronie, w obramowaniu drzwi – mężczyzna malujący odrzwia. Przy pomocy– z lektury Biblii wiemy – wiązki hizopu, krwią jagnięcą. Jedną trzecią ryciny – po prawej stronie – zajmuje ogromny otwór w ścianie, przez który pada światło rozjaśniające całą scenę. Woknie – przykucnięta postać kobieca, zajęta malowaniem progu. Przez okno widać scenę drugoplanową przedstawiającą ulicę o architekturze północnoeuropejskiego miasta. Usłaną zwłokami pierworodnych synów Egiptu i trupami zwierząt. Ponad ulicą – anioł z mieczem w prawej ręce.

Leworęczność wszystkich postaci – z wyjątkiem anioła – wskazuje, że rycina jest lustrzanym odbiciem rysunkowego pierwowzoru.

(Temat Paschy Dürera-rytownika w ogóle nie interesował. Chyba żeby jego Ostatnie wieczerze z 1510 i 1523 potraktować – jest wiele argumentów za i przeciw – jako pesachowy seder…)

***

Według rysunku Maartena van Cleve
rytował Jan Sadeler I
Amsterdam 1643
Kolekcja ››Żyd Niemalowany‹‹
Miedzioryt, rycina pozioma
Arkusz: szer. 356 mm, wys. 280 mm
Odcisk płyty: szer. 292 mm, wys. 207 mm
papier czerpany (żeberkowy)
filigran

 

***
Spotkanie odbędzie się:
28 czerwca 2015, o godz. 11.00
na Zamku Królewskim w Warszawie
pl. Zamkowy 4, Warszawa
w ramach wystawy „Żyd Niemalowany w Ziemi Kanaan”
prezentowanej w Galerii Wystaw Czasowych
Prowadzenie: Paweł Szapiro
Oprawa graficzna: Magda Rubenfeld Koralewska

Screen Shot 2015-06-18 at 01.33.14
Program jest realizowany przez Fundację Żyd Niemalowny
Program jest współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

Więcej informacji: www.zydniemalowany.pl
Polub nas na facebooku: www.facebook.com/zydniemalowany

HISTORIA JEDNEJ RYCINY: Król Ozjasz dotknięty trądem

HJR5

27 czerwca 2015, o godz. 12.00

Podobizna jednego z dwudziestu władców Królestwa Judy (stolica: Jerozolima), mianowicie Ozjasza (Azzarjahu vel Uzzijahu). Który – powiedzmy – nie upilnował zadekretowanego w Księdze rozdziału władzy świeckiej i duchowej. Ale jednak inaczej niż to się robi dzisiaj. Bo inaczej to wtedy rozumiano. Jakby na odwrót. Dokładnie zaś było tak: sprawując funkcję najwyższego zwierzchnika państwa próbował wejść w uprawnienia kapłanów.

Błąd? Błąd! W rezultacie – trąd. Wiadomo skąd.

Imaginacyjny portret Ozjasza – najpierw, pod koniec pierwszej połowy XVII wieku namalował farbami olejnymi na desce – Rembrandt.

Dbając o to, by choroba króla – wiedzę o objawach której nie wiadomo dokładnie jak posiadł – była widoczna. Ale jednak, Rembrandt to Rembrandt, nie za bardzo: jej znamiona na twarzy trudno laikowi przecież zinterpretować, a na pewno to tylko Albert Schweitzer umiałby poprawnie zdiagnozować przykurcz lewej dłoni modela, zręcznie maskowany przed postronnymi – tzn. także przed widzami – gestem prawicy. Zaciemnia też trochę sprawę wspaniały strój. Gdyby malarzowi zależało na jasności, chorego wyposażyłby w np. w obowiązkowy w jego czasach atrybut trędowatego – tzw. klekotkę.

Kiedy, ponad sto lat później – via Francja – obraz znalazł się na wyspach, jego wersję w miedzi w 1764, techniką mezzotinty, wyrył William Pether. Zupełnie nie wiedząc, nie on jeden wtedy zresztą, kogo obraz przedstawia. Dlatego też rycina – według obrazu z angielskiej kolekcji – zatytułowana jest błędnie. Już kardynał Mazarini, poprzedni właściciel obrazu, nie wiedział, że to nie żydowski rabin. Tylko biblijny król Ozjasz, pokarany chorobą za naruszenie prawa religijnego. O tym who is who dowiedzieli się dopiero spadkobiercy drugiego właściciela.

Ale malarz oczywiście wiedział. Bo znal Biblię i malował konkretnego króla. W zaawansowanej postaci choroby, z deformacjami twarzy, z odpadającymi płatami skóry, z przykurczem lewej dłoni.
Rytownik, zwiedziony błędnym tytułem – a może z zupełnie innego powodu?– zatuszował jak potrafił objawy trądu na twarzy. Które przyćmiewa też – tak jak na obrazie – ten sam wspaniały strój.
I tak – zastrzegamy: to tylko nasza interpretacja, każdy, Rembrandt zostawił tę furtkę, ma prawo do własnej – olejny portret człowieka, do którego właśnie dotarła prawda o toczącej go chorobie, przed którą nie ma ratunku, stał się rytowanym portretem – może i cokolwiek schorowanego – orientalnego żydowskiego potentata. W turbanie. Bo tak wtedy przedstawiano wszystkich ludzi Orientu – Żydów również.

***

A Jew Rabbi, 1764
Mezzotinta (herb i podpis w miedziorycie)
według obrazu Rembrandta Harmenszoon van Rijn
rytował William Pether
Proweniencja: A Collection of Prints, Engraved after the Most Capital Paintings, London (John Boydell), 1767-1792
Pierwowzór malarski (olej na desce) The King Uzziah Stricken with Leprosy, 1639
Duke of Devonshire, Chatsworth House, Derbyshire, UK.
Kolekcja »Żyd Niemalowany«

***

Zajęcia odbędą się:
27 czerwca 2015, o godz. 12.00
na Zamku Królewskim w Warszawie
pl. Zamkowy 4, Warszawa
w ramach wystawy „Żyd Niemalowany w Ziemi Kanaan”
prezentowanej w Galerii Wystaw Czasowych
Prowadzenie: Paweł Szapiro
Oprawa graficzna: Magda Rubenfeld Koralewska
Program jest realizowany przez Fundację Żyd Niemalowany
Program jest współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

Screen Shot 2015-06-18 at 01.33.14
Więcej informacji: www.zydniemalowany.pl
Polub nas na facebooku: www.facebook.com/zydniemalowany

HISTORIA JEDNEJ RYCINY: Król Dawid, królowa Batszeba i Abiszag z Szunem, 1779

HJR4

26 czerwca (piątek) 2015, o godz. 14.30, pl. Zamkowy 4, Warszawa

Rycina według obrazu olejnego mistrza portretu, scen religijnych, scen mitologicznych oraz – tak zwanych bardzo umownie – scen domowych, uważanego przez współczesnych za największego twórcę niderlandzkiego swoich czasów. Adriaena van der Werffa. Grafikę wykonano w czasie, gdy dzieło znajdowało się w słynnej i wspaniałej angielskiej kolekcji w Houghton Park w Norfolk. Sprzedanej przez utytułowanych właścicieli w całości – pod koniec drugiej połowy XVIII wieku – carycy Katarzynie. Co prawdopodobnie było motywem wykonania jej miedziorytniczej wersji w technice mezzotinty.  

Mezzotinta to technika druku wklęsłego, wynaleziona w XVII wieku, ceniona ze względu na walory światłocieniowe i dlatego wykorzystywana chętnie do portretów oraz reprodukcji malarstwa. Największy jej rozkwit nastąpił w Anglii pod koniec wieku XVIII. Za mistrzów, nie było ich znowu tak wielu, bo techniką umieli posługiwać się nieliczni, uważa się Johna Smitha, Valentina Greena, Thomasa Watsona oraz autora reprodukcji arcydzieł światowego malarstwa z galerii Houghton Park – Richarda Earloma.

Wykonana przez niego, omawiana tutaj, mezzotinta zatytułowana jest: Bathseba bringing Abishag to David. Co jest nie można mieć co do tego wątpliwości – błędem. Bohaterami sceny na wyobrażeniu – ewidentnie tzw. domowej (w typie family threesome) – mogły być co prawda wymienione w tytule osoby. Ale na pewno nie były.Bo malarz – który chyba wiedział, co stworzył swym pędzlem – swój obraz nazwał: Sarah Bringing Hagar to Abraham. Więc na jakimś tam etapie Abraham najwyraźniej został pomylony z Dawidem, Sara – z Batszebą, Hagar – z Abiszag. Co może świadczyć o tym, że ktoś tam przekazy biblijne w zasadzie jakoś tam niby znał, ale jedne myliły mu się cokolwiek z drugimi. I wiemy, kto to był.

Zawinił Horacy, syn właściciela kolekcji w Houghton Hall, premiera Wielkiej Brytanii, Earle’a Oxfordu, sir Roberta Walpole. Opatrując własnoręcznie (charakter pisma nie pozostawia wątpliwości) dostarczoną mu przez wydawcę Johna Boydella próbną odbitkę błędnym opisem.  

Jak się zwał, tak się zwał, rycina – jak to mezzotinta – jest wręcz trójwymiarowa, materia tkanin na obrazie jest wyraźnie i prawie namacalnie ciężka; faktura, wzór i kolor – nieomal widoczne. Łagodne światło, nie wiadomo z jakiego źródła pochodzące, czyni jednocześnie korpus mężczyzny męskim ciałem, twardym acz cokolwiek tkniętym już upływem czasu, miękkie zaś ciało młodej kobiety – namacalnie wręcz namacalnym. O co akurat w tego typu malarstwie – trochę religijnym, nieco moralizatorskim, bardzo erotycznym – chodziło najbardziej.

Zupełnie osobną sprawą jest sekretne porozumienie pomiędzy poszczególnymi bohaterami wyobrażenia, wyrażone – w sekretnym już dzisiaj – kodzie gestów.

***

Mezzotinta (herb i podpis w miedziorycie)
według obrazu Adriaena van der Werff (1659-1722)
rysował George Farington
rytował Richard Earlom
Proweniencja: A Collection of Prints, Engraved after the Most Capital Paintings, London (John Boydell), 1767-1792
Kolekcja »Żyd Niemalowany«
Pierwowzór malarski (olej na płótnie) Sarah Bringing Hagar to Abraham, 1696
Ermitaż, Sankt Petersburg

 

 

Spotkanie odbędzie się
26 czerwca 2015, o godz. 14.30
na Zamku Królewskim w Warszawie, pl. Zamkowy 4, Warszawa
w ramach wystawy „Żyd Niemalowany w Ziemi Kanaan”
prezentowanej w Galerii Wystaw Czasowych
Prowadzenie: Paweł Szapiro
Oprawa graficzna: Magda Rubenfeld Koralewska
Screen Shot 2015-06-18 at 01.33.14

Program jest realizowany przez Fundację Żyd Niemalowny
Program jest współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

HISTORIA JEDNEJ RYCINY: Jerozolima (H. Schedel, 1492)

HJR2

20 czerwca (sobota) 2015, o godz. 14.00, pl. Zamkowy 4, Warszawa

Map Terrae Promissionis  czy Terrae  Sanctae – to ciągle  ten sam kawałek świata: Palestyna – powstało w opoce nowożytnej (XV-XIX wiek) dużo więcej niż jakiegokolwiek innego miejsca na kuli ziemskiej: łącznie około sześciu tysięcy. O żadnej z nich nie warto mówić bez wspominania o pozostałych. Może nie o wszystkich, ale o przynajmniej kilkunastu, zwykle jednak kilkudziesięciu.

Imaginacyjne wyobrażenie Świątyni w centrum otoczonej murem Jerozolimy. Bynajmniej nie pierwsze.

Bo tylko w starożytności Jerozolima pojawiła się na mapach dziesięciokrotnie: od tzw. Imago mundi (Babilon, 600 p.n.e.) zaczynając, poprzez mapę Ptolemeusza (150), na tzw. Tabula Peutingeriana  (IV w.) kończąc.

Zaś w średniowieczu, jeszcze przed planem Schedela…  etc. etc. etc. Które to wyliczenie nie byłoby pełne bez wspomnienia choćby tzw. anglosaskiej mapy bawełnianej z ok. 1040. Oraz słynnej – o 10 lat późniejszej – tzw. Mappa mundi Beatusa z Sewilli. Niestety nie zachowanej, znanej jednak z licznych kopii uważanych z wierne odzwierciedlenie oryginału.

Plan Jerozolimy z 1492 roku miał większe szanse. Bo był jednym z 1809 drzeworytów w Kronice ŚwiataHartmanna Schedela. Która była jedną z dwóch, obok Biblii Gutenberga, najważniejszych ksiąg drukowanych tego okresu. I pierwszą drukowaną książką świecką. Oraz najbardziej ilustrowaną w XV wieku. Miejsce jej wydania – Norymberga – było w tym czasie wielkim centrum kulturalnym i jednym z najbardziej znaczących ośrodków wydawniczych Europy.

Rycina, mimo że jest bardziej tworem wyobraźni niż odwzorowaniem rzeczywistości fizycznej, znanej wówczas w Europie głównie z opisów słownych, z autopsji – tylko bardzo nielicznym, głównie pielgrzymom, uważana jest za pierwsze drukowane przedstawienie Jerozolimy. Wykonane – by oddać najlepiej charakter miasta, jego najważniejsze miejsca, bo przecież nie jego wygląd – nowatorską wówczas techniką rysowania map „z lotu ptaka”. Przez następne dwa wieki jednym z najbardziej popularnych w kartografii sposobów przedstawiania miast

Kronikę wydrukowano wkrótce po odkryciu Ameryki. Więc w ostatnim już momencie, by przedstawić średniowieczny świat według ówczesnych europejskich wyobrażeń. Co wieloosobowemu zespołowi autorskiemu udało się osiągnąć.

Treścią dzieła jest historia świata, podzielona na epoki.

Pierwsze pięć to dzieje ludzkości, w istocie głównie Żydów, ewentualnie i rzadko ich sąsiadów: od stworzenia świata (wg Księgi Rodzaju) do Potopu; od Potopu do narodzin Abrahama; od narodzin Abrahama do powstania państwa króla Dawida; od powstania państwa króla Dawida do niewoli babilońskiej; od niewoli babilońskiej do narodzin Jezusa.

Szósta epoka – rozdział najobszerniejszy, po którym zostawiono kilka pustych kartek, aby można było dopisywać następne ważne zdarzenia – to współczesne dzieje Europy, liczone od narodzin Jezusa do daty wydania Kroniki.

Epoka siódma to opis przyszłego końca świata i Sądu Ostatecznego. Gdzie się wszyscy wkrótce zobaczymy?

Na Zamku Królewskim w Warszawie, na spotkaniu z cyklu historia jednej Ryciny poświęconemu mapom Jerozolimy i Ziemi Obiecanej.

.
Drzeworyt
rycina anonimowa, tzn. bez żadnych sygnatur autorskich
prawdopodobnie według rysunku (twór wyobraźni)
Michaela Wolgemuta lub Wilhelma Pleyendorffa
wykonanego we fragmentach
na podstawie rys. z natury E. Reeuwicha sprzed 1486
rytował anonimowy sztycharz w pracowni Wolgemuta
kolorowanie ręczne akwarelami w epoce
opis na rycinie w j. łacińskim, tekst (opis Jerozolimy) w j. niemieckim
na odwrocie wyobrażenie wieży Babel, portrety władców Asyrii oraz tekst historyczno-genealogiczny
Proweniencja:
Hartmann Schedel,  Registrum huius operis libri cronicarum cu [cum] figuris et imagibus [imaginibus] ab inicio mudi [mundi]vel Liber Chronicarum, Norymberga (Anton Koberger) [grudzień] 1453
Kolekcja »Żyd Niemalowany«

 

 

Zajęcia odbędą się:
20 czerwca (sobota) 2015, o godz. 14.00
na Zamku Królewskim w Warszawie, pl. Zamkowy 4, Warszawa
w ramach wystawy „Żyd Niemalowany w Ziemi Kanaan”
prezentowanej w Galerii Wystaw Czasowych
Prowadzenie: Paweł Szapiro
Oprawa graficzna: Magda Rubenfeld Koralewska
Screen Shot 2015-06-18 at 01.33.14

Program jest realizowany przez Fundację Żyd Niemalowny
Program jest współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa

Muzeum Wieczny Tułacz